Powrót
06.12.2009 po nocnej ucieczce z Chitwan Parku, dotarlismy do Pokhary. Aha! Uciekalismy w nocy, bo maoisci zapowiedzieli na ten dzien kilkugodzinny strajk. A jak strajk, to znaczy, ze nic nie jezdzi, sklepy i restauracje sa zamkniete. 06.12.2009 a to już nad jeziorem Phewa Tal 06.12.2009 06.12.2009 06.12.2009 06.12.2009 06.12.2009 06.12.2009 06.12.2009 06.12.2009 06.12.2009 a to juz w drodze do Swiatyni Pokoju 06.12.2009 Obiecana Swiatynia POkoju, troche bylo pod gorke, ale to byl dobry trening przed trekkingiem 06.12.2009 06.12.2009 06.12.2009 06.12.2009 06.12.2009 06.12.2009 06.12.2009 06.12.2009 06.12.2009 06.12.2009 w Klasztorze Uchodzcow Tybetanskich 06.12.2009 wesolo na ulicy 07.12.2009 no i wyruszamy na 3 dniowy trekking po Himalajach, kto by pomyslal, ze schody to jeszcze dlugo bedziemy przeklinac. 07.12.2009 po dwoch godzinach jazdy z 8 kartonami pisklakow dotarlismy do Nayapul, skad ropoczela sie nasza krotka przygoda w tych pieknych gorach 07.12.2009 i oto jest Macchapucchare 6993 m npm. Pierwsze uroki... do podziwiania. 07.12.2009 :) 07.12.2009 07.12.2009 07.12.2009 07.12.2009 07.12.2009 07.12.2009 07.12.2009 gdzies po drodze do pierwszego celu, jak sie okazalo pozniej, tego dnia doszlismy po ciemku do noclegowni 07.12.2009 a tu jeszcze tyle kmprzed nami 07.12.2009 07.12.2009 07.12.2009 przerwa na ginger honey lemon tea :) 07.12.2009 07.12.2009 07.12.2009 07.12.2009 07.12.2009 07.12.2009 nasz pierwszy nocleg w Chuile, gdzies dotarlismy w nocy, ale goraca woda i kominek wynagrodzily dzien walki ze schodami 08.12.2009 do Chuile dotarlismy wieczorem, a to co zobaczylismy o poranku- wchod nad Himalajami 08.12.2009  jest takze Macchapucchare 6993 m npm. najblizej jak sie tylko dalo 08.12.2009 08.12.2009 South Annapurna 7219 m npm o poranku 08.12.2009 widok z pokoju :) 08.12.2009 a to juz nasz pokoj, troche bylo zimno w nocy, ale dostalismy cieple kolderki 08.12.2009 08.12.2009 nasz Guest House 08.12.2009 i jeszcze raz Rybi Ogon- Macchapucchare 08.12.2009 08.12.2009 szczesliwi o poranku 08.12.2009 08.12.2009 South Annapurna 08.12.2009 z Annapurna w tle 08.12.2009 08.12.2009 08.12.2009 nasz przewodnik Naran, jak na Nepalczyka byl dosyc postawny 08.12.2009 08.12.2009 ach... 08.12.2009 08.12.2009 08.12.2009 08.12.2009 08.12.2009 08.12.2009 08.12.2009 08.12.2009 08.12.2009 08.12.2009 Ghorepani 09.12.2009 o poranku wyruszylismy na Poon Hill 3200 m npm punkt widokowy z ktorego Masyw Annapurny i Dhaulagiri ma sie na wyciagniecie reki 09.12.2009 09.12.2009 09.12.2009 09.12.2009 zimno tez bylo 09.12.2009 Dhaulagiri 8167 m npm 09.12.2009 09.12.2009 Annapurna 09.12.2009 09.12.2009 09.12.2009 09.12.2009 09.12.2009 09.12.2009 09.12.2009 09.12.2009 09.12.2009 09.12.2009 09.12.2009 09.12.2009 cafe ala Poon Hill, nie ma to jak goraca herbata z widokiem na 8- tysieczniki 09.12.2009 09.12.2009 09.12.2009 09.12.2009 09.12.2009 09.12.2009 09.12.2009 09.12.2009 09.12.2009 to nie nasi sherpowie :) 09.12.2009 w drodze powrtonej na dol 09.12.2009 09.12.2009 09.12.2009 :) 09.12.2009 09.12.2009 09.12.2009 09.12.2009 09.12.2009 09.12.2009 09.12.2009 09.12.2009 kuchnia naszej knajpy, ale jedzonko bylo pyszne 09.12.2009 09.12.2009 09.12.2009 07.12.2009- 09.12.2009 a to nasza wyprawa Birethanti- Kimche- Komrongdanda- Kiumrongkhola- Chuile- Tadapani- Banthanti Hill- Deurali- Ghorepani- Poon Hill- Ghorepani- Nangethani- Banthanti- Ulleri- Hile- Mathathanti- BirenthantiDhtml Slideshow by VisualLightBox.com v2.4